Regulamin komentowania

Widziałem w życiu wystarczająco dużo internetów, aby zorientować się że poziomowi kultury w komentarzach online bliżej do suto zakrapianej imprezy u kozaków zaporoskich niż do wiedeńskich salonów.
Sam miałem okazję tego doświadczyć, gdy parę lat temu napisałem pierwszą notkę na blogu poświęconym podróży do Indii. Nie musiałem długo czekać na odpowiedź (cytuję bez cenzury ze względu na wartość dokumentalną komentarza): „kurwa beju myślisz że kogokolwiek obchodzi twoja skurwiała wycieczka i czy kogokolwiek będzie obchodzić twój los jak cie porwie i będzie dupczyć stado umorusanych błotem hindusów zdychaj (L)”

Nauczony tym doświadczeniem zdecydowałem wprowadzić parę punktów regulaminu:

1. Nie obrażaj nikogo i niczego za pośrednictwem wulgaryzmów. Jeżeli coś ci się nie podoba, po prostu to powiedz. Nie każdy musi twierdzić, że Słowacki wielkim poetą był. Jeżeli zdecydujesz się na krytykę, używaj merytorycznych argumentów.

2. Jeżeli przywiązujesz ogromną wagę do poprawności językowej  i zauważysz literówkę lub błąd w notce – napisz mi wiadomość. Staram się sprawdzać swoje teksty pod tym kątem, ale czasami zdarza mi się coś przeoczyć. Chętnie naprawię błąd i nauczę się czegoś nowego, natomiast nie ma sensu aby tego rodzaju uwagi umieszczać w komentarzach, bo zaśmieca to wątek.

3. Wszystkie komentarze trafiają automatycznie do „poczekalni” moderatorskiej. Jest to zabezpieczenie na wszelkiego rodzaju spam i „autopromocję”, których pojawia się tu zaskakująco dużo. Jeśli komentarz jest ok, to trafi na stronę, gdy znajdę chwilę czasu na to, żeby usiąść do panelu moderacyjnego.

4. Pozostawiam sobie prawo do usuwania komentarzy nie spełniających tych reguł bez słowa wyjaśnienia.